Salamandra Sauny Infrared
70-783 Szczecin ul. Rydla 75
tel./faks: 091 46 43 843
biuro@salamandra.com.pl
Mapa serwisu
|
Salamandra w Górach
Rozmowa z panią Jolantą Aksamit,
właścicielką sklepu "Herbal" w Mszanie
(kabina 2-osobowa)
- Czy jest Pani zadowolona z kabiny?
- Tak, zaczynają spełniać się nadzieje.
- Lokalizacja sklepu to centrum Mszany, czy jest zainteresowanie?
 Montaż był na wiosnę, czyli to dopiero dwa miesiące, ale średnio jest od 5 - 8 osób dziennie, przychodzi sporo nowych, są zainteresowani - pytają.
Ci co już byli są zadowoleni i polecają innym.
Było kiedyś nawet tak, że przyszły cztery panie jednocześnie, na szczęście były to dobre znajome i tylko dwie musiały czekać. Teraz prowadzę już grafik sesji i takie sytuacje są wykluczone.
- Kiedy przyszli pierwsi klienci na sesje?
- już następnego dnia byli pierwsi klienci, ale to wyłącznie zasługa córki Agnieszki.
- Dlaczego?
- Jest specjalistką od reklamy.
- Pani Agnieszko, jak Pani to zrobiła?
Nie ma rzeczy niemożliwych, pytanie tylko jak to zrobić.
Nic nadzwyczajnego, po prostu: przygotowałam 3000 ulotek informacyjnych i rozkolportowałam we własciwych miejscach.
- Pani Jolu, czy sama Pani korzysta z kabiny?
- Oczywiście, niestety mogę jedynie w miarę wolnego czasu ale sam Pan wie - z tym najtrudniej.
- Jak wyglada sesja?
Inaczej niż w saunach tradycyjnych. Przede wszystkim, kabina nagrzewa sie znacznie szybciej. Włączam sterownik na max., idę się przebrać i praktycznie po niedługim czasie, już mogę korzystać. Inna sprawa to temperatura, w Państwa kabinie nie przekracza 60 stopni, oddycham swobodnie, a pod koniec sesji wydalam z siebie "sódme poty". Czasem uchylam sobie nawet drzwi :-)
- Czy zauważyła Pani jakieś pierwsze pozytywy?
- Przede wszystkim utrata zbędnych kalorii. Kabina usuwa także napięcia mieśni, wie Pan - stres. Po prostu mam poczucie komfortu.
- A ile Pani klientów kosztuje sesja?
- sesje pojedyncze - 14 zł
- karnet (3 sesje) - 36zł (12 zł)
- karnet (10 sesji) - 180zł (9 zł)
- Cena się przyjęła?
- Tak, jedynie Ci, którzy przychodzili pieszo z początku bali się tego że na dworze jest zimno i mogą się przeziębić ale zaraz wracali.
- Czy ma Pani klientów tylko z Mszany?
-
Okazuje się, że nie tylko. Przyjeżdzają z okolic - nie ukrywam, że liczę zimą na narciarzy!
- Córka jeździ na nartach?
-
Oczywiście!
Mamy tu bardzo dobre warunki narciarskie, jest sporo wyciagów - nie ma tłoku.
Na tym zdjęciu jest ich kilka, proszę spojrzeć: ta górka, z najbardziej z prawej to Szczebel, a ta kolejna to Luboń (są z boku góry i ich nie widać). W promieniu 20 kilometrów - pięć, kolejne kilka kilometrów kolejne wyciągi.
- Pani Agnieszko, to jak z tymi nartami?
-
Jestem zagorzałą narciarką i cały rok przygotowuję się do sezonu zeby nie wypaść z formy, a pobyt w kabinie to wspaniała rozgrzewka przed treningiem, a "po" przynosi ukojenie zmeczonym miesniom.
- Co jeszcze kabina infrared daje młodej, 20-letniej dziewczynie?
- Przede wszystkim wspaniale działa na cerę. Skóra staje się gładka i delikatna, zmniejszają się problemy z trądzikiem już po kilku sesjach a na dodatek czuję się zrelaksowana i wypoczęta.
- Czy warto było inwestować w kabinę?
- Warto - zaczynają się spełniać oczekiwania.
- Co dalej ze sklepem?
-
Sklep zostaje, ma już swoją wieloletnią historię i lojalną klientelę. Ale zaczynam się poważnie zastanawiać nad zakupem kolejnej kabiny, oczywiście już w innej lokalizacji.
Z panią Jolantą Aksamit rozmawiał Marek Rogóz
Ostatnie zmiany na podstronie: 02 sierpień 2005
|